Górska Odyseja na rowerach, w kajaku i pieszo

Lipcowa, letnia pogoda, sprzyja wędrówkom i przygodom. To najlepsza okazja, żeby wziąć udział w 7. etapie Górskiej Odysei. Tym bardziej, że będzie to bardzo nietypowy odcinek.

Górska Odyseja to sztandarowa akcja banku Credit Agricole i EFL, realizowana we współpracy z Lasami Państwowymi i stowarzyszeniem Program Czysta Polska w ramach edukacyjnej kampanii #mniejplastiku. Od stycznia maszerujemy po leśnych i górskich szlakach wzdłuż południowej granicy Polski i edukujemy na temat szkodliwości plastikowych odpadów w środowisku.

Przed nami etap siódmy: ze Skoczowa do Barda. To najdłuższy odcinek na trasie (ponad 200 km), ale i najmniej górzysty. Dlatego postanowiliśmy przemierzyć go nietypowo: na rowerach, w kajakach i pieszo.

16 lipca, w piątek, spotykamy się na rynku w Skoczowie (to jeszcze Beskidy), wsiadamy na nasze rowery i pokonując Bramę Morawską oraz piękny Śląsk Opolski docieramy do Nysy. To 160 km wspaniałego rajdu. Drugiego dnia, 17 lipca, przesiadamy się do kajaków i pod prąd płyniemy Nysą Kłodzką przez Jez. Nyskie, Jez. Otmuchowskie i Zalew Paczkowski. To 30 km pięknego spływu z górskimi widokami na horyzoncie. Trzeciego dnia już jesteśmy w Sudetach, ubieramy górskie buty, zakładamy plecaki i przez Góry Złote maszerujemy około 30 km do Barda, gdzie kończymy lipcowy etap Górskiej Odysei.

Dla mniej wprawnych turystów, którzy nie chcą pokonywać długiej trasy, organizujemy w Bardzie dodatkową akcję. W niedzielę, 18 lipca o godz. 10.00 spotykamy się na parkingu pod mostem (ulica Skalna, parking firmy Ski Raft) i sprzątamy brzegi Nysy Kłodzkiej.

Dojazd i ewentualne noclegi wszyscy wolontariusze zapewniają sobie we własnym zakresie. To samo dotyczy rowerów i kajaków. Warto pamiętać o prowiancie na drogę, dużej ilości wody i odpowiednim ubiorze (w plecaku powinna się zmieścić zawsze jakaś przeciwdeszczowa peleryna). Szczegółowych informacji udziela Dominik Dobrowolski pod nr telefonu: 697 092 978 oraz pod mailem: gorska.odyseja@gmail.com

Oferta banku

Twoja opinia
 
OpiniaTwoja opinia