System kaucyjny zdał egzamin – poza jednym wyjątkiem
Jeszcze dwa lata temu wolontariusze wyciągali z Odry setki plastikowych butelek na każdym kilometrze. Dziś dominują szkło i odpady zmieszane. Organizatorzy Akcji Czysta Odra, która odbywa się już po raz piąty, przyznają: widać wyraźną poprawę. Zmniejszył się udział plastikowych butelek i aluminiowych puszek we wszystkich odpadach pozostawionych nad brzegami. Zanieczyszczenie wód jest jeszcze dużym problemem, ale jak podkreślają – widoczne są już pierwsze efekty systemu kaucyjnego. Jest tylko jeden wyjątek, który może podważyć ten sukces.
Jak wskazuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska, zaledwie w ciągu czterech miesięcy oddano do zbiórki ponad 60 proc. butelek PET. To wynik, którego przez wiele lat nie dała sama segregacja odpadów.
– To pokazuje, jak silnym bodźcem jest nawet niewielka kaucja. System działa i to doskonały sygnał. Organizując już po raz piąty Akcję Czysta Odra, która swoją skalą obejmuje blisko ⅓ kraju, widzimy to również na co dzień – mówi Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy banku Credit Agricole, współorganizatora inicjatywy.
Akcja Czysta Odra co roku przyciąga tysiące wolontariuszy. To właśnie oni jako pierwsi zauważają zmianę. Przez ponad miesiąc – od pierwszego dnia wiosny aż do końca kwietnia – mieszkańcy spotykają się nad rzekami, aby wspólnie sprzątać zarówno nabrzeże, jak i dno. Każdy może do nich dołączyć.
Kaucja oczyściła rzeki. A kto oczyści system z luk?
– Już od pierwszej edycji Akcji Czysta Odra namawiamy nie tylko do walki z zaśmiecaniem polskich rzek, ale także zachęcamy do wdrożenia rozwiązań systemowych, które rozwiązałyby problem zarządzania odpadami. W wielu krajach system kaucyjny na opakowania już działał. Dla przykładu, Estonia, która wprowadziła go rok przed Polską, może się poszczycić zmniejszeniem zaśmiecenia butelkami PET aż o 90 proc. U nas też system zaczyna działać. Po pierwszych akcjach sprzątania Odry i jej dopływów w ramach tegorocznej edycji widzimy, że znacznie zmniejszyła się liczba plastikowych butelek i aluminiowych puszek. Nadal jednak problem stanowią butelki po alkoholu, tzw. małpki. Wyłączono je z systemu, mimo że to jedne z najczęściej znajdowanych odpadów. Jeśli będą one podlegać kaucji, możemy liczyć na jeszcze czystsze środowisko i więcej tego cennego surowca w recyklingu – tłumaczy Dominik Dobrowolski, ekolog i współorganizator akcji.
Dane wskazują, że dziennie w Polsce sprzedaje się od 1,3 mln do nawet 3 mln małpek. To zatrważająca skala, która pokazuje, że jest w tej materii jeszcze dużo do zrobienia. System kaucyjny już dziś zmienia polskie rzeki. Pytanie brzmi: czy ktoś zdecyduje się go domknąć, włączając w niego butelki po alkoholu?
Akcja, która łączy
Akcja Czysta Odra odbywa się już po raz piąty na całej długości rzeki, a także na jej dopływach: m.in. na Bobrze, Pełcznicy, Nysie Kłodzkiej, czy Warcie. W poprzednich edycjach w działania nad Odrą włączyło się łącznie około 100 tys. wolontariuszy, którzy usunęli z jej brzegów i wód 500 ton odpadów. Z wody wyłowiono m.in. ogromne ilości plastikowych i szklanych butelek, materiały budowlane, a nawet… hulajnogi miejskie. Organizatorzy podkreślają jednak, że inicjatywa ma przede wszystkim wymiar społeczny.
– Wspieramy działania, które pozwalają mieszkańcom wspólnie zadbać o ważne dla nich miejsca. Akcja Czysta Odra to przede wszystkim spotkanie ludzi, którzy chcą zrobić coś dobrego dla swojej okolicy – mówi Przemysław Przybylski.
Organizatorami Akcji Czysta Odra są: ekolog Dominik Dobrowolski, bank Credit Agricole oraz spółka leasingowa EFL. Więcej informacji można znaleźć na stronie: mniejplastiku.pl oraz na profilu facebookowym facebook.com/AkcjaCzystaOdra.