Bałtycka Odyseja 10: przez Wisłę na Mierzeję

Dziesięć miesięcy minęło, odkąd pierwsza grupa wolontariuszy wyruszyła ze Świnoujścia na trasę pierwszego etapu Bałtyckiej Odysei. W najbliższy weekend ten wielki marsz po bałtyckich plażach w ramach kampanii #mniejplastiku dotrze do mety w Piaskach. Kto chce poczuć się częścią tej akcji ma ostatnią okazję, by do niej dołączyć.

Bałtycka Odyseja to pierwsza tego typu akcja edukacyjna w Polsce. Wolontariusze, a także mieszkańcy nadmorskich miejscowości, pracownicy parków narodowych, harcerze i turyści z całej Polski wspólnie maszerują po plaży - od Świnoujścia do Piasków na Mierzei Wiślanej. 500-kilometrowa trasa podzielona jest na dziesięć etapów. W najbliższy weekend 9-11 października uczestnicy akcji przemaszerują ostatni odcinek: z Gdańska do Piasków.

- To będzie długi i trudny odcinek, dlatego zaczniemy już w piątek. Pogoda zapowiada się jesienna, ale przecież nie straszne nam burze i sztormy, gdy maszerujemy w szczytnym celu - mówi inicjator akcji Dominik Dobrowolski.

Trasa ostatniego etapu podzielona jest na kilka części. W piątek posprzątamy plażę Stogi w Gdańsku, do ujścia Wisły Śmiałej. W sobotę 10 października sprzątamy plaże Wyspy Sobieszewskiej (startujemy o godz. 9, wejście na plażę nr 16 od ul. Falowej), pokonujemy główne ujście Wisły i kontynuujemy sprzątanie dalej od Mikoszewa aż do Kątów Rybackich (do przejścia ok 35 km).

W niedzielę 11 października zapraszamy wszystkich do Krynicy Morskiej. Zbieramy się o godz. 10 na Plaży Białej, przy wejściu nr 26. Tam posprzątamy plażę miejską i o 12 powitamy Dominika Dobrowolskiego, który dojdzie właśnie z Kątów Rybackich i symbolicznie zakończy cały marsz po polskim wybrzeżu. Szczegółowe informacje i zapisy przyjmujemy pod adresem: dominik@cycling-recycling.eu.

- Ostatni etap organizujemy w ścisłym reżimie sanitarnym, ze względu na podwyższone zagrożenie epidemiczne w Gdańsku i okolicznych miejscowościach. Wszyscy uczestnicy będą musieli maszerować w maseczkach i utrzymywać od siebie odpowiedni dystans. Ale wirusowi się nie damy i akcję dokończymy - mówi Przemysław Przybylski, rzecznik Credit Agricole.

Akcji Bałtycka Odyseja towarzyszy wystawa zdjęć najciekawszych śmieci znalezionych na plaży. Do niedzieli prezentowana jest w Szczecinie i Wejherowie. A od 13 października będzie można ją oglądać w siedzibie Centrali banku we Wrocławiu, a także na placu Magistrackim przed Urzędem Miejskim w Wałbrzychu.

Zdjęcia wykonał fotografik Dobromił Nosek. Odpady w obiektywie artysty są intrygujące, pobudzające wyobraźnię i śmiało można pokazywać je w największych galeriach. - Zgodnie z zasadą: czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal - więc gdy zobaczą, to zapłaczą. Chcemy otworzyć ludziom oczy na tę brzydką stronę świata, w którym żyjemy i zachęcić ich do troski o środowisko na co dzień. Nie trzeba robić wielkich rzeczy. Na początek wystarczy nie śmiecić, segregować odpady i wyrzucać je do odpowiednich pojemników - przekonuje Przemysław Przybylski.

Twoja opinia
 
 
Nowy wygląd strony www